Sport i zdrowieWiadomości

Halowy Puchar Polski Strongman w Rumi

Halowy Puchar Polski Strongman w Rumi
Reklama Reklama

W miniony weekend siłacze z całej Polski rywalizowali w Rumi, pod czujnym okiem Mariusza Pudzianowskiego i Mateusza Ostaszewskiego. Sportowym zmaganiom przyświecał szczytny cel – zbiórka pieniędzy dla małej Zosi, która cierpi na bardzo rzadką chorobę skóry.



Niedzielne zawody były trzecią imprezą typu strongman w Rumi. Siłacze zmierzyli się w 5 konkurencjach: zegarze, belce z obciążeniem, kulach, martwym ciągu oraz wadze płaczu. Najlepszy wśród nich okazał się Dariusz Wejer. Zawody sędziował Mariusz Pudzianowski, który do Rumi przyjechał mimo urazów odniesionych podczas niedawnej walki na gali KSW.

Szczegółowe wyniki Halowego Pucharu Polski Strongman w Rumi:

  • 1. miejsce: Dariusz Wejer, 28 pkt.
  • 2. miejsce: Konrad Karwat, 27 pkt.
  • 3. miejsce: Grzegorz Szymański, 23,5 pkt
  • 4. miejsce: Michał Kopacki, 18,5 pkt.
  • 5. miejsce: Marcin Schabowski, 15 pkt.
  • 6. miejsce: Krzysztof Kacnerski, 14 pkt.

W przerwach między konkurencjami odbywały się licytacje charytatywne na rzecz 11-letniej Zosi- mieszkanki Rumi, która urodziła się z bardzo rzadką chorobą skóry. W tą część imprezy w szczególny sposób zaangażował się Mateusz Ostaszewski. Były Mistrz Świata Strongmanów Amatorów prowadził licytacje z ogromnym sercem i przejęciem. Dopisała także publiczność, która chętnie wspierała dziewczynkę. Dużym zainteresowaniem cieszyły się m.in. rękawice Mariusza Pudzianowskiego, które założył do wspomnianej wcześniej walki z Szymonem Kołeckim na KSW 47. Dzięki hojności licytujących, w kilka godzin udało się zebrać ponad 6 tysięcy złotych.

Frekwencja bardzo dopisała, zainteresowanie wydarzeniem było ogromne, naprawdę się tego nie spodziewałam. Rumianie jak zawsze spisali się też na medal w kwestii pomocy innym. Myślę, że będziemy kontynuować ten puchar Polski. Obawiałam się, jak to wyjdzie na hali, ponieważ mamy tu do czynienia z ogromnymi ciężarami, ale zabezpieczenia spowodowały, że hala w żaden sposób nie ucierpiała.

komentuje Jolanta Król, dyrektor MOSiR Rumia.

źródło: rumia.eu, opracowanie własne


Reklama Reklama

Udostępnij

O autorze

Cześć, jestem Paweł Jałoszewski. Od 2016 roku opowiadam innym o Rumi za pomocą tekstów, zdjęć, filmików oraz memów. Czasem na poważnie, a czasem z lekkim przymrużeniem oka. 😉 Więcej o mnie w rubryce: Kontakt.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

6 + 2 =